Widzisz, jeśli tylko zechcesz

Widzisz, jeśli tylko zechcesz

Niewielu obecnie jest proroków. Przecież od dwóch tysięcy lat, było ich niespełna dwóch. Nie roszczę sobie prawa do wypowiadania prawd objawionych, bo w istnienie takich sam nie wierzę.

Wszelkie systemy i wartości, wynikają wyłącznie z próby dokładniejszego opowiedzenia rzeczywistości.

Zmywam alibi „szatana” z ludzkości. Pokazałem to, co doprowadziło do niezrozumienia oraz rozlicznych nadinterpretacji.

Planeta Ziemia, została zamknięta poprzez Bramy Erebu, których strzegą klucze do wrót, złożone z siedmiu diademów i asera. Od tego czasu, światy nie mogą się ze sobą przenikać, pozostając sobie obce. Człowiek tęsknił za tym, co boskie, ale czynił to tylko w strachu przed śmiercią. Nie wiedział, że najważniejszym bogiem, był on sam.

Diademy w Apokalipsie, uchodzą za symbol szatana i zła. Ludzkość miała się bać. Otwarcie bram, to powrót pradawnych oraz koniec ery człowieka, a także…

Ogół przygniata jednostki. Przekroczyłeś próg, to znak że postawiłeś pierwszy krok na drodze prowadzącej do zrozumienia. Jesteś trzy księżyce bliżej prawdy, którą chciano wymazać oraz unicestwić z oblicza tego świata. Natchnij się wodą życia i spójrz. Zastanów się dobrze i pomyśl, gdzie może być Eden?

Widzisz, jeśli tylko zechcesz…

Eden to Ziemia. Dawniej tym słowem została wyrażona głęboka metafora wygnania. Pomyśl? Zatem, istnieje perspektywa, że możesz stać się potężniejszy. Gdzie jest owo drzewo życia? No, popatrz! Spójrz dobrze i dostrzeż żyły, a w nich wieczność, pulsującą rytmicznie. Wydobywa się z ziemskich czeluści, tuż pod Twoimi stopami. Umiesz sięgnąć po wieczność, człowieku z Ziemi?

Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo – fragment

 


Kilka słów o zakończeniu Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo

To zakończenie, którego fragment możemy przeczytać, ujawnia ambicję wyjścia poza klasyczne domknięcie narracyjne i wejścia w obszar literatury idei. Nie kończy opowieści w sensie fabularnym — dokonuje raczej przesunięcia ontologicznego, w którym ciężar znaczenia zostaje przeniesiony z wykreowanego świata na świadomość czytelnika. To zabieg znany z prozy filozoficznej i momentami działa tu przekonująco.

Największą siłą tego tekstu jest jego oś interpretacyjna: odrzucenie zewnętrznego źródła winy („szatana”) na rzecz odpowiedzialności człowieka oraz kulminacyjne zdanie: „Eden to Ziemia”. To jest koncept nośny, niemal aforystyczny — zdolny unieść sens całej książki i pełnić funkcję ideowej klamry.

Mój styl balansuje

Mój styl balansuje między patosem a wizjonerstwem, ale chwilami ociera się o ton quasi-proroczy, który może podważać moją wiarygodność jako narratora. Najlepiej wypadam tam, gdzie rezygnuje z emfazy na rzecz prostoty — właśnie w momentach bezpośrednich, niemal surowych stwierdzeń. Jednak, gdybym tak robił, to nie byłbym ja.

Moje zakończenie, tej ponad ośmiuset stronnicowej księgi jest ambitne, konceptualnie interesujące i miejscami bardzo celne, ale wymaga wyjaśnienia. W obecnej formie nie zamyka książki definitywnie, lecz pozostawia ją w stanie półotwartym — co jest zamierzone.


Polecam:

Raj na Ziemi – czy to możliwe, czy to tylko wielka iluzja?
The First War in Heaven: Legacy

Lupkowski.pl

 

Pierwsza wojna w niebie to książka o aniołach
Pierwsza wojna w niebie to książka o aniołach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

error: Content is protected !!
GDPR Cookie Consent with Real Cookie Banner